fbpx

Odc. 3 – Wywiad z Babą Jagą

with 5 komentarzy

Wywiad z Babą Jagą o tym:

  • dla czego zdecydowała się przestać pisać do szuflady i pokazała swoje teksty światu
  • co ją powstrzymywało przed wyjściem ze strefy komfortu
  • co dało jej pisanie, jakie furtki otworzyło w życiu

Możliwe, że po odsłuchaniu tego wywiadu sięgniesz do szuflady po swoje teksty i zastanowisz się, czy nie pokazać ich innym.

Gorąco polecam tą aplikację na telefon do odsłuchu podcastów. 
Pobierz na telefon, zasubskrybuj mój podcast i otrzymuj powiadomienia w momencie publikacji.

A o tych e-bookach Jagi mówiłyśmy

Pracownia Słowa - WSKAKUJ TUTAJ

Ciekawe grupy pisarskie, o których mówiła Jaga

Pracownia Słowa - WSKAKUJ TUTAJ

Pisarskie olśnienia - WSKAKUJ TUTAJ

Grupa Warsztatowa dla Pisarzy - WSKAKUJ TUTAJ

Oto Monika Liga:

Czyli Monika - matka i żona, gastronom. Miłość do pisania pojawiła się nagle i intensywnie trwa od siedmiu lat. Kocham pisać o ludziach i tym, co dzieje się w ich głowach. Miłość i seks rodzi się w głowie, więc staram się nie pomijać niczego istotnego ;-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. T
    Tony Porter
    | Odpowiedz

    Pięknie dziękuję za pozdrowienia i odmachuję oburącz i obunóż 🙂 Ja po prostu staram się czytać ze zrozumieniem, a i wychodzę z założenia, że komentarze typu: “Super, nie mogę się doczekać kolejnej części” albo “Nudne i w ogóle nie wiadomo o co chodzi” niewiele autorowi mówią. Co czytelnik uważa za super, a co za nudne. A jeśli nie rozumie o co chodzi, to może jest jego problem, a nie autora 🙂
    Rozmowa bardzo ciekawa, i co ważne – taka naturalna, swobodna, nie ustawiana. Szumy i trzaski nieco utrudniają zrozumienie Jagi, ale jak się człowiek wsłucha, to jest w miarę ok. Trump ściął się z Tuskiem i teraz utrudnia komunikację 🙂 Myślę, że robisz świetną robotę, Moniko, bo nic tak nie pomaga i nie trafia człowiekowi do przekonania, jak osobisty przykład, konkrety, dokładne wytłumaczenie co i jak. Nie wiadomo jakie perełki literackie kryją się w wielu szufladach i szkoda by było, żeby zostały w nich na wieki wieków. Dobrze, że Jaga przestała liczyć na potomnych, a i chwała Johny’emu, że przyszedł z wizytą w odpowiednim momencie i “Julek…” wyszedł z ukrycia” 🙂 Teodor jest mega gość, ale co się dziwić – dobre geny po dziadku Edwardzie 🙂 Byłam niedawno świadkiem rozmowy dwóch pań w wieku bardzo dojrzałym, i jedna ze mocno skrzywioną miną powiedziała, że syn dał na imię pierworodnemu synowi “Teodor” – jej pierwszy wnuk, a tu takie paskudne imię. Nie zdzierżyłam i zapałam oburzeniem: “Jakie paskudne, co pani mówi? Teodor to piękne imię, niech pani sobie wyobrazi jak będzie pani mogła do wnuczka mówić: “Teoś” jak będzie malutki, a “Teo” jak się nastoletni zrobi. Czyż nie pięknie?” Mina obu pań bezcenna, ale przyznały mi rację 🙂 Sorry za dygresję. Historie Was obu są żywym przykładem, że nie ma tego złego… Z trudnego, bolesnego okresu w życiu narodziło się coś pięknego, ważnego, dobrego – Wasze pisanie. Znaczy się, że równowaga we wszechświecie istnieje. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś sobie tak medialnie pogadacie – mądrego warto posłuchać 🙂

    • J.Gibson
      | Odpowiedz

      Cześć Tonyczku! NO jasne, że Teodor to imię cud miód i ekstaza! Jak one w ogóle śmiały! A swoją drogą zapytam: Czy przed Rany Julkiem wiedziałaś, że to imię można tak ładnie zdrobnić?
      Taaaak. Ja nie mówiłam, ja trzeszczałam. To serio wina konfliktu Pl vs Ame hahahaha. Tyle żeśmy się nagimnastykowały, żeby połączenie złapać i wyszło jak wyszło. Monika dwa tygodnie na bezdechu czyściła szumy. Przepraszam Moniko. Ale już mam upatrzony dobry mikrofon i jeśli potrzeba zajdzie, to mam nadzieję, powiedzieć więcej. Ale skoro da się coś zrozumieć to jestem happy i składam pokłon do Moniki.
      Tony, a kiedy ty wyjdziesz z szuflady?
      Mam cię za uszy wyciągnąć?

      • Monika Liga
        | Odpowiedz

        Ależ było dobrze i super, że mogłyśmy pogadać 🙂
        A Ty Tony po prostu jesteś analityczna we wspaniały sposób i to jest bezcenne 🙂
        Serio, dziękuję :-*
        A z Babą Jagą jeszcze pogadamy 😉

        • T
          Tony Porter
          | Odpowiedz

          Też uważam, że było dobrze i pierwsze koty za płoty 🙂
          Jak mam co analizować i czego szukać między wierszami, to nader chętnie się nad tekstem pochylam… i w nim grzebię 🙂 I dogrzebuję się rzeczy, o których autor wcale nie myślał 🙂 Ale uważam, że to dobrze świadczy o tekście 🙂
          Na przyszłe rozmowy cieszę się bardzo i oby nikt nie zakłócał nadawania 🙂

      • T
        Tony Porter
        | Odpowiedz

        Przed “Julkiem…” Teodor kojarzył mi się jedynie z żuczkiem gnojarkiem z bajki “Pszczółka Maja” 🙂 Sorry, Teo 🙂
        E nie, tak tylko trochę podtrzeszczewywałaś 🙂 I nie przez całą godzinę 🙂 Ale i tak fajnie było usłyszeć Twój głos. Obie macie przyjemny dla ucha tembr – radiowe głosy po prostu 🙂 He, he, jak królika z cylindra? Moja szuflada jest dość monotematyczna i niezbyt uniwersalna, ale kto wie? Może kiedyś… w przyszłym wcieleniu 🙂 Jak na razie wyżywam się literacko w komentarzach.

Leave a Reply